Ostatnio dużo się mówi o równowadze między życiem osobistym i zawodowym. Jednak równowaga życie prywatne – praca nie wystarczą. Trzeba zadbać także o samego siebie. Zadbać o dzieci, o pracę, o domowe porządki i obowiązki, a jeszcze znaleźć czas dla siebie. Dużo tego, prawda? Żyjemy na pełnych obrotach, staramy się spełnić oczekiwania wszystkich wokół. Nasz organizm posłusznie wykonuje te wszystkie prace… sprząta, gotuje, chodzi, biega, siedzi, myśli, przejmuje się, martwi, złości. Wszystkie emocje i związane z nimi napięcia mięśni kumulują się w nas dając początek bólom i schorzeniom. Jak znaleźć w tym wszystkim harmonię? Jak się zrelaksować i odprężyć? Jak zrobić coś dla siebie bez wyrzutów sumienia? I przede wszystkim: jak w tym wszystkim być zdrowym?

Słuchaj swego ciała. Twój organizm jest Twoim przyjacielem. Ciało sygnalizuje, kiedy go nadużywamy i kiedy jest przemęczone. Niestety, rzadko słuchamy tego głosu i bagatelizujemy oznaki płynące z organizmu. A nasze ciało bardzo wyraźnie daje nam do zrozumienia, kiedy coś jest nie tak. Na dobre lub złe samopoczucie wpływa nie tylko ilość pracy fizycznej, ale również emocje, jakie w sobie kumulujemy. Wsłuchaj się więc w swój wewnętrzny głos – ciało zakomunikuje Ci, jak tylko przekroczysz granice. Czy zdarzyło Ci się w ostatnim czasie, że bolała Cię głowa? Brałaś wtedy proszek przeciwbólowy i pracowałaś dalej? Po kilku tygodniach takiej pracy, kiedy w końcu nadszedł wymarzony urlop – zachorowałaś i przeleżałeś cały tydzień w łóżku? Przypadek lub złośliwość losu? Nie – Twój organizm dawał Ci znaki, że nie daje rady, że potrzebuje odpoczynku i zwolnienia tempa – Ty wykorzystałaś pokłady jego energii do maximum. Z powodu osłabienia i skumulowania napięć, w chwili, kiedy opadła adrenalina spowodowana pracą, przyszła choroba.

Można było temu zapobiec. Daj sobie przestrzeń, chwilę na odpoczynek. W czasach, kiedy wszyscy pędzą i pracują po 12 godzin dziennie, może brzmi jak fikcja, ale jest to możliwe. Jak to zrobić?

Recepta na relaks w 3 krokach:

  1. Po pierwsze: Znajdź codziennie czas na chwilę dla siebie. Nawet podczas swojej pracy, zamiast iść na kawę i papierosa – wyjdź na świeże powietrze lub zostań w gabinecie. Zamknij oczy i włącz na 15 minut relaksującą muzykę. Oczyść umysł z negatywnych myśli, oddychaj głęboko. Zapisz się chociaż raz w tygodniu na jogę lub biegaj. Odetnij się od bodźców płynących z zewnątrz i zastanów nad tym, czego Ty potrzebujesz.
  2. Po drugie: Zrezygnuj z rzeczy, których nie musisz robić – posłuchaj, co mówi Twoje ciało i Twoja intuicja. Jak to zrobić? Przed podjęciem każdej decyzji zamknij na chwilę oczy i zapytaj siebie: „Czy ja naprawdę tego chcę?” Wsłuchaj się w siebie – co czujesz, kiedy w wyobraźni podejmujesz decyzję „na tak”, a jak, kiedy myślisz o rezygnacji? Doświadczając uczucia lekkiego spięcia w okolicy żołądka, będziesz już wiedziała, której decyzji sprzeciwia się Twoje ciało i co jest dla Ciebie lepsze. Zamiast brać na siebie dodatkowy obowiązek – oddeleguj go innym lub postaw warunki współpracy, aby były one zgodne z Twoimi potrzebami.
  3. Po trzecie: Wsłuchaj się w to, co mówi Twoje ciało, bo to skarbnica wiedzy. Często to właśnie ono jest Twoim najlepszym doradcą. Wystarczy go posłuchać. Dzięki dobremu kontaktowi ze swoim ciałem i reagowaniem w porę na sygnały przez nie wysyłane poprzez np. zmianę stylu życia, możesz zapobiec wielu chorobom. Czując jakikolwiek ból, zanim weźmiesz proszek przeciwbólowy – zastanów się nad tym, co to może oznaczać. Nudności mogą być spowodowane zbyt dużym stresem. Często nawracające problemy z infekcjami miejsc intymnych u kobiet mogą być oznaką braku akceptacji swojej kobiecości. Jeżeli chorujesz na tarczycę odpowiedzialną za energetykę organizmu – to znaczy, że może żyjesz w zbyt wielkim pędzie? Uświadomienie sobie tych powiązań nie zlikwiduje dolegliwości od razu, ale może zapoczątkować pozytywne zmiany w Twoim życiu. Proponuję proste ćwiczenie arteterapeutyczne, które Ci w tym pomoże.

 

ĆWICZENIE:

Ćwiczenie to możesz zrobić sama w domu. Potrzebne Ci do tego będą:

  • dwie kartki A4,
  • kilka kolorowych kredek/flamastrów
  • klej.

Narysuj najpierw, tak jak potrafisz, obrys człowieka. Nie musi być idealny ani proporcjonalny. Ma tylko symbolizować Twoje ciało. A teraz nanieś na ten rysunek wszystkie bóle i dolegliwości, które masz obecnie – każdy innym kolorem. Możesz kolorować te miejsca w różny sposób – tak, jak czujesz dany objaw – jako ściśnięcie, rozedrganie, kłucie. Namaluj swój ból kręgosłupa, ból głowy, dolegliwości związane z brzuchem, ciągnięcie w ścięgnach w ręce i wszystkie inne, jakie odczuwasz. Może to wyglądać na przykład tak:

Anna Sikorska arteterapia

Teraz popatrz na swój rysunek i zastanów się: skąd się wzięły te bóle i choroby? Co mój organizm chce mi przez to powiedzieć? Z czym mogę powiązać dany problem, np. ból głowy z nadmiarem pracy? Wszystko, co Ci przyjdzie do głowy, wypisz po bokach postaci na rysunku tym kolorem, którego użyłaś wcześniej do namalowania danego objawu.

Jak już zakończysz wypisywanie, przyjrzyj się temu. Zastanów się, jak zmienić lub zniwelować to, co wpływa negatywnie na Twoje zdrowie i życie?

Podrzyj teraz cały rysunek w jak najdrobniejsze kawałki.

Weź nową kartkę i klej.

Z powstałych cząsteczek stwórz kolaż – obraz złożony z tych malutkich elemencików, które wcześniej obrazowały Twoje bolesne problemy. Stwórz obraz, najbardziej piękny i harmonijny, jaki tylko możesz sobie wyobrazić. Może on przedstawiać wszystko, z czym się utożsamiasz, jako zdrowy, szczęśliwy człowiek. Wyklej to, co czujesz – nie musisz umieszczać w obrazie realnych kształtów. Może to być mozaika barw, plamy kolorów. Tylko Ty będziesz wiedziała, co one symbolizują. To pewnie będzie najtrudniejsze zadanie w tym ćwiczeniu – przeobrazić swe bolączki w coś pozytywnego. A im więcej masz cząstek do sklejenia, tym lepiej.

Nauka zaspokajania swoich potrzeb i dbania o siebie również nie jest prosta i zajmuje dużo czasu. Ale warto pomyśleć o tym dla własnego zdrowia i jednocześnie dobra swoich bliskich. Jeżeli bowiem będziemy żyć w zgodzie sami ze sobą, również nasi bliscy będą szczęśliwi. Tworząc portret harmonijnego życia, wyklejając każdy z malutkich skrawków papieru, myśl o tym jak chciałabyś się czuć, jak wyglądać, jak pracować i jak chcesz, aby wyglądało Twoje życie zgodne z Twoimi potrzebami – życie pełne harmonii i szczęścia.

Zrobiłaś obraz pełen piękna, który powstał z kolorów Twoich życiowych bolączek. Ale obraz to tylko symbol. Teraz czas wcielić w życie zmianę i zadbać bardziej o swoje potrzeby i własną, życiową harmonię.

Powodzenia!

© Anna Izabela Sikorska 2013

0 0 votes
Article Rating
0
Would love your thoughts, please comment.x